Blog

powrót

Pokochać mniszka

 

Mniszek lekarski (Taraxacum officinale), bo o nim mowa w tytule, zwany jest również mleczem (choć mlecz to podobna, ale inna roślina) oraz dmuchawcem. Uważany jest za chwast, bo bardzo łatwo się rozsiewa poprzez nasiona rozdmuchiwane przez wiatr, ale również przez dzieci i dorosłych w formie fantastycznej zabawy.

lewy

Zamiast z nim walczyć może łatwiej nam będzie się z nim zaprzyjaźnić. Jako roślina zielarska jest bardzo ceniona zwłaszcza w leczeniu kamicy żółciowej, anemii czy reumatyzmie. Wykorzystywać można korzenie, liście i kwiatostany, choć to korzenie są głównym surowcem zielarskim. Pamiętać należy, że rośliny wykorzystywane do celów spożywczych, należy zbierać z dala od drogi.

Korzeń

Odwar z korzeni to doskonały środek żółciopędny, dodatkowo łagodzący bóle wątrobowe. Ułatwia procesy trawienia i przeciwdziała zaparciom. Ponadto działa lekko moczopędnie i przeciwzapalnie w obrębie dróg moczowych. Stosuje się go również w schorzeniach nerek, pęcherza i moczowodów.
Do sporządzenia odwaru z korzeni mniszka potrzebne jest 0,5 litra gotującej się wody oraz dwie łyżki rozdrobnionych korzeni. Wodę z korzeniami gotujemy na małym ogniu pod przykryciem przez 10 minut. Po ostygnięciu odwar należy przecedzić. Odwar z korzenia mniszka pije się 2-3 razy dziennie przed jedzeniem.

Liście

Młode, świeże listki mniszka lekarskiego można jeść, zawierają witamy A,B,C,D. We Francji popularna jest sałatka z listków mniszka i jest uważana za doskonały afrodyzjak. Francuzki dodatkowo zajadają się sałatką, aby mieć piękną i promienną cerę. W smaku przypominają trochę liście rukoli. Polecam wypróbować poniższy przepis:
Do sałatki odpowiednie będą tylko te najmłodsze listki (czym starsze, tym mają więcej goryczki), po zebraniu należy je bardzo dokładnie umyć, aby pozbyć się piasku ale też innych smakoszy rośliny. Dodajemy podsmażony boczek oraz jajka w koszulkach lub ugotowane na twardo lub kostki chleba usmażone na maśle z czosnkiem. Sałatkę polewamy sosem z oliwy z octem (kilka łyżeczek) doprawionym solą i pieprzem.

Białe mleczko

Sok z mniszka ma właściwości gojące (przyspiesza proces gojenia się uszkodzeń skóry), zwalcza kurzajki i brodawki. Do tego celu stosuje się okłady z białego mleczka wydzielanego przez roślinę.

Kwiaty

Kwiaty mniszka w formie naparu stosuje się w przeziębieniu, grypie, anginie i innych chorobach, przy których może wystąpić kaszel. Napar sporządza się parząc łyżkę kwiatów w 0,5 litra wrzącej wody pod przykryciem przez około 10 minut. Napój pije się po ½ szklanki 2-3 razy dziennie.

lewy

Za niezły specyfik przeciwkaszlowy, szczególnie zalecany dla dzieci, uważa się świeże, usmażone w miodzie (lub cukrze) kwiaty.

Afrodyzjakiem są nie tylko świeże listki ale również trunki przygotowane na bazie mniszka lekarskiego.

Nalewka na kwiatach mniszka lekarskiego:
3 dag kwiatów mniszka lekarskiego
2 łyżki miodu jasnego płynnego
1 l wódki czystej (45%)

Kwiaty mniszka lekarskiego szybko opłukać pod bieżącą wodą, rozłożyć pojedynczo i osuszyć. Następnie umieścić w szklanym naczyniu i zalać wódką. Naczynie szczelnie zamknąć. Maceracja powinna trwać tydzień. Po tym czasie alkohol zlać, dodać miód, dokładnie wymieszać, przefiltrować przez bibułę filtracyjną i rozlać do butelek. Nalewka ma swoisty gorzkawy, z lekkim miodowym akcentem przyjemny smak.

lewy

Wino z mniszka lekarskiego*:
2,5 l (licząc objętościowo) kwiatów mniszka lekarskiego
3 cytryny
3 kg cukru
7,5 l wody
2,5 dag drożdży piekarniczych

Zebrane kwiaty, jeśli to możliwe, bez szypułek rozłożyć wieczorem cienką warstwą na folii, by powyłaziło z nich robactwo oraz by lekko przywiędły. Rano zebrać kwiaty z folii, jeszcze raz dokładnie przejrzeć i oczyścić. Kwiaty nadgniłe, obeschnięte czy brudne usunąć. Wytrzepać także resztę robactwa, jeśli takowe zostało. Następnie odmierzyć objętość kwiatów litrowym słoikiem, nie ubijając ich, ale ugniatając dość mocno. Kwiaty włożyć do obszernego naczynia (najlepiej do beczułki ceramicznej). Cytryny dokładnie umyć, pokroić w cienkie plasterki (wraz ze skórkami) i wrzucić do kwiatów. Wodę zagotować, wrzątkiem zalać kwiaty i cytryny. Zostawić tę mieszankę na trzy dni w ciepłym miejscu. Po tym czasie płyn zlać, z kwiatów i cytryn wycisnąć jak najwięcej soku. Sok połączyć z odlaną wcześniej wodą i przecedzić przez gazę, aby płyn był w miarę czysty. Następnie ugotować syrop z cukru i wody, po wystudzeniu dodać do soku. Wreszcie płyn zaszczepić drożdżami piekarniczymi (nie winnymi!) w proporcji 10 dag na 40 l płynu. Rozlać do butelek po zakończeniu fermentacji i sklarowaniu się. Wino jest słodkie z leciutką nutką goryczy. Jest złocistobiałe, czyste, o miłym zapachu. Ma jednak wadę – jest nietrwałe, przechowuje się je tylko dwa – trzy lata.

przepis Mirosława Mendali z Sandomierza

lewy

Przepisy pochodzą z: Sarwa A., Wielka Księga Nalewek, Książka i Wiedza, 2005, str.210

Zdjęcia: Bogumiła Bulga